niedziela, 15 lutego 2015

Moja droga do Prawdy.... . Wspomnienie o Panu Profesorze Fijałkowskim


Moja droga do Prawdy....






Profesor Fijałkowski, odszedł 12 lat temu. Jak trudno uwierzyć? My poznaliśmy Go osobiście chyba  latem lub jesienią 1987 roku kiedy to trafiliśmy do łódzkiej Szkoły Rodzenia na kurs przygotowujący do porodu. Przez następne 16 lat Pan Profesor był jak by to powiedzieć "pod ręką". Zawsze można było Go zapytać o wszystko i często z tego korzystaliśmy. Ostatni raz spotkaliśmy się w Centrum Służby Rodzinie - jesienią 2002 roku - przyszliśmy z nowiną o poczęciu naszego 6-go dziecka.
Profesor Fijałkowski to jedna z najważniejszych osób w naszym wspólnym z Żoną życiu. To osoba wskazująca DROGĘ, autor naszych "zaczytanych" książek, cierpliwy słuchacz, życzliwy człowiek. To On przypomina nam, że czasami warto "płynąć pod prąd", szczególnie w poszukiwaniu PRAWDY.... .




















Brak komentarzy:

Prześlij komentarz